Gdzie jest haczyk?

hakKtoś wpisał do wyszukiwarki: „Metoda Silvy gdzie jest haczyk?”. – To kapitalny dowód na to jak działa nasz umysł. Gdzie jest haczyk? To przecież nie może tak być. Byłoby zbyt piękne, gdyby było prawdziwe… Jesteśmy podejrzliwi. Jesteśmy nieufni. Jesteśmy niewiernymi Tomaszami: jak nie zobaczę to nie uwierzę! – Idiotyzm absolutny. Jak już widzisz, to przecież nie ma wiary. Ale tu w ogóle o wiarę nie chodzi. Tu mamy przykład samoograniczania się.

Najgorsze co może człowieka w życiu spotkać, to dowiedzieć się co zrobić, by zmienić swoją sytuację na lepszą. Zwróć uwagę na słowo: ZROBIĆ. Tak, świadomość, że ‚ja’ jest przygnębiająca. To ja mam zrobić? To nie fair. – Ale to nie wszystko, to jeszcze można by nawet jakoś ścierpieć, że ja, ale na co teraz i na kogo będę się uskarżać? – Na siebie? – Przecież to wszyscy dookoła są winni… – Zaraz wymienię szczegółowo kto i za co. I co, to wszystko ma zniknąć? Ja mam to zniknąć? Tak pstryk i koniec? – Bzdura. Ja za to wszystko co jest pochrzanione dookoła mnie nie odpowiadam!

Nie, oczywiście, że nie. Odpowiadam tylko za siebie, za swoje życie. Metoda Silvy, to skrzynia z narzędziami w twoich rękach. W TWOICH. Masz i rób. Zrób sobie prezent – powiedział Joseph Murphy – przestać się ograniczać! – No tak, ale gdzie jest haczyk?

– W głowie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *