Jak przechytrzyć diabła wg Napoleona Hilla

Przechytrzyć diabła? Czy w ogóle da się go przechytrzyć?… Wydana w 1937 roku książka Napoleona Hilla „Myśl i bogać się” stała się światowym bestsellerem. Kolejne pokolenia czytelników zgłębiają jej mądrość i czerpią z niej cenne inspiracje. Hill, aby ją napisać spotkał się i przeprowadził wywiady z 500 znanymi osobami, które odniosły spektakularny życiowy sukces. Aby coś osiągnąć ucz się od tych, którzy już to coś osiągnęli. Zrozum, podpatruj, powielaj to co działa, przeanalizuj, wyciągaj wnioski dla siebie – dlaczego ty też nie mógłbyś tak jak oni?… – Ale to nie wszystko, Napoleon Hill poszedł dalej, chciał poznać drugą stronę medalu – zbadał przyczyny, tym razem porażek, 25.000 (!) życiowych nieudaczników. Odkrył, powiemy dziś – rzecz oczywistą, że zarówno za naszymi sukcesami jak i porażkami kryje się nasz umysł. Nie ma żadnego sekretu, trzeba poznać jak funkcjonuje umysł i nauczyć się nim kierować. Tylko tyle i aż tyle.

Mówiąc inaczej sukces i porażka, to dwie strony tego samego. To dwie strony naszej natury. Obie powinny być obiektem naszego zainteresowania, nauki i wiedzy. „Dlaczego czynię zło, którego nienawidzę, a nie dobro, które kocham”? – zastanawiał się już Paweł z Tarsu. – Tym właśnie „złem” zajął się Hill po wydaniu „Myśl i bogać się”. Jego przemyślenia znajdziesz w opublikowanej dopiero 73 lata po napisaniu, książce „Przechytrzyć diabła”. Dlaczego tak długo musieliśmy czekać, by pojawiła się na rynku? – Dowiesz się z lektury, wszystkiego tu, rzecz jasna, nie będę zdradzał.

Podejrzewasz, drogi Czytelniku, że przyczyną, siłą sprawczą naszych niepowodzeń, rozczarowań, naszej biedy, nieszczęścia i cierpienia wg autora jest tytułowy diabeł? – Tak. To jego sprawki. To efekty jego przebiegłej działalności. Nikt nie wie lepiej od niego jak zmanipulować twój umysł, by cię pognębić. Hill zadał więc sobie proste pytanie: jak przechytrzyć samego diabła? I tutaj dochodzimy do kontrowersyjnego aspektu książki, na który każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie sam, a mianowicie czy Napoleon Hill rozmawiał z Diabłem (celowo piszę z dużej litery), czy to tylko taki pisarski zabieg?… Możemy też w ogóle tym nie przejmować się, tylko zapoznać ze sugestiami, co jesteśmy w stanie zrobić, by było po naszemu, a nie po „diabelsku”. A ciekawych myśli, a może i odkryć znajdziemy na stronach „Przechytrzyć diabła” wiele. Przede wszystkim warto zauważyć, że „Ludzie boją się Diabła i nie chcą zaufać Bogu”…

Co się z nami naprawdę dzieje, kiedy ulegamy lękowi, zniechęceniu? Nienawidzimy kogoś, podporządkowujemy się wpływowi innych ludzi, przestajemy myśleć samodzielnie? Do czego dąży Diabeł i co go najbardziej cieszy, a co niepokoi? Kiedy czuje się bezradny? Gdzie on jest? Jak zacząć odłączać się od jego sterowania nami? Co jest w tym wszystkim najistotniejsze? Czy możemy zrobić cokolwiek, by zmienić życie, którego nie cierpimy, czy może jest już za późno?… „Przechytrzyć diabła” nie zostawia nas samych z tymi pytaniami, podsuwa konkretne drogowskazy. – „Nie dano nam pełnej kontroli nad niczym z wyjątkiem władzy nad własnymi myślami” – podpowiada w pewnym miejscu Hill. Możemy potraktować tę lekturę jako połączenie traktatu filozoficznego z praktycznym poradnikiem. I te siedemdziesiąt parę lat nic jej aktualności nie zaszkodziło, mało tego, Napoleon Hill był bardzo przenikliwie myślącym człowiekiem, w wielu kwestiach wyprzedzającym swoje czasy. A jak uważasz, wyciągamy wnioski? – Ile zmieniło się do dzisiaj?… Coś jednakże zdradzę, ujawnię, że książka jest w swojej wymowie optymistyczna, ale nie naiwna, wszakże „Człowiek rodzi się ze zdolnością myślenia, dzięki której może odnaleźć własną drogę do mądrości”. Może.

 

 

 

 

Napoleon Hill, Przechytrzyć diabła, Studio Astropsychologii, 2012

 

 

 

polecam także: Wirus nienawiści i agresji

 

napoleon hill przechytrzyć diabła

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *