Joga bez napinki Doroty Mrówki

„Joga bez napinki” to podręcznik, tak nazywa swoją książkę Dorota Mrówka. Podręcznik jogi? Nie. „Joga bez napinki”, to wprowadzenie do jogi, to podręcznik deszyfrujący jogę, ukazujący ją zza kulis, ale też wyjaśniający zasady i filozofię jogi. To pozycja dla tych wszystkich, którzy zastanawiają się czy warto by było może wybrać się gdzieś, kiedyś na jogę i „o co tak naprawdę z tą jogą właściwie się rozchodzi”? – Słuszne odgadujesz Czytelniku, tak, Mrówka będzie Cię do jogi zachęcać.

Lekkim, nie pozbawionym dystansu i humoru językiem autorka krok po kroku rozjaśnia nam czym jest joga i czym joga nie jest. Jakie najważniejsze szkoły jogi czekają na chętnych, czym się różnią i jak znaleźć „swoją”. Jacy są nauczyciele jogi i jak mogą nas fantastycznie zrazić do nauki. Na co zwrócić uwagę przychodząc pierwszy raz do studia jogi, w jaki strój się zaopatrzyć, a jaki wybić sobie z głowy. Jak pierwsze zakwasy potrafią być powodem rezygnacji ze wspaniałej przygody i o wyższości szkoły jogi nad szkołą fitness w przypadku, który zdarzył się Dorocie Mrówce. Jak oddychać i jak medytować. A przede wszystkim o zdumiewającym odkrywaniu własnego ciała: „Ze zdziwieniem zauważyłam, że mam stopy, które są nie tylko wypełnieniem butów, ale żywymi tworami, i że je również należy odpowiednio ustawić, a palce mogą żyć własnym życiem”. Bo w tej lekturze istotne jest to, czego pani Dorota doświadczyła na własnej skórze. Czujemy, że jest szczera i wiarygodna, i że jej intencją jest nam pomóc. Lektura wypełniona jest więc praktycznymi i cennymi radami: o czym masz już wiedzieć zanim pierwszy raz trafisz na zajęcia jogi, jak przetrwać trudne początki i jakich błędów wystrzegać się jak ognia.

Jest to także pozycja edukacyjna. Nasza przewodniczka wyjaśnia wiele dziwnych sanskryckich pojęć oraz nazw i przemyca odrobinę mądrości jogowej ścieżki, gdzie ciało spotyka się z umysłem i duchem. Pomaga lepiej zrozumieć naturę i sens jogi. O jodze różni ludzie mówią i piszą całe mnóstwo niedorzeczności i głupot, przed jogą przestrzegają i jogą wręcz straszą – czy słusznie? Znajdziesz tu wyczerpującą odpowiedź.

Uważam, że „Jogę bez napinki” Doroty Mrówki powinno czym prędzej nabyć każde studio jogi w kraju, by wręczać na „dzień dobry” wszystkim zainteresowanym zapisaniem się na zajęcia, a także tym, których dręczą różne dylematy, „po co ta joga”?, „czy to na pewno dla mnie”? i „co mnie tutaj czeka po przekroczeniu progu”? – Dowiesz się jasno, ciekawie, rzeczowo i jak w tytule, bez zbędnego napinania się.

A zakończę pięknym cytatem, jakby żywcem wziętym z kursów Metody Silvy:
„Nie ma znaczenia czy i w co wierzysz. Ma znaczenie, czy chcesz zmienić swoje życie na lepsze” 🙂

joga-bez-napinki

 

 

 

 

 

Dorota Mrówka, Joga bez napinki,
Wydawnictwo Helion 2016

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *