Medytacja, wizualizacja i intuicja

Medytacja, wizualizacja i intuicja – trzy elementy, które zostały uznane przez wiele renomowanych uczelni z Harvard University Business School na czele,  za najważniejsze narzędzia menedżera XXI wieku. Chciałoby się powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Medytuj, bo nie wszystko znajdziesz w Google! – To ostatnio popularne hasło może być dla niektórych śmieszne, jednakże nauka zaczyna coraz częściej i głośniej mówić o niezwykłych korzyściach płynących zarówno z medytacji, wizualizacji jak i intuicji, i to nie tylko dla menedżerów.

Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło! – mówił już w XVI wieku Szekspir. I dodam jeszcze od Augustyna z Hippony: Cud nie jest w sprzeczności z naturą, lecz w sprzeczności z tym, co nam o naturze wiadomo. Fizycy kwantowi ukazują nam świat, który nie sposób jest zrozumieć racjonalnym umysłem, mechanika newtonowska nie ma tutaj racji bytu. A świat kwantowy, to świat, który tworzy nasz świat fizyczny, świat w którym żyjemy, funkcjonujemy, w którym pokładamy nadzieje na lepsze jutro. To świat naszej rzeczywistości tu i teraz. Świat, gdzie fizyka, chemia i biologia wydarzają się na poziomie energii przemieniającej się w materię i materii zmieniającej się w energię. Gdzie czas jest tylko jedną ze zmiennych we wzorze, a myśl jest tego świata narzędziem. Dotychczas była to domena szamanów, czarowników, szarlatanów, alchemików, okultystów i wąskiej garstki „oświeconych”.

Dostęp do „wiedzy tajemnej” zarezerwowany był dla nielicznych. Do dziś straszy się nas (czarną masę) „grzebaniem w umyśle”. Samemu nie wolno, na grzebanie w twoim umyśle wyłączność mają jedynie jaśnie-oświeceni. Okultyzm, od occultus – znaczy schowany, ukryty. To schowany w nas i dookoła nas kwantowy mikrokosmos, to rzeczywistość gdzie wiara czyni cuda i przenosi góry. Teraz zaczynamy uzasadniać fenomen placebo, fenomen cudów medycznych. Na początku XX wieku, w 1913 roku noblista Ramón y Cayal oświadczył publicznie, że ludzki umysł jest constans i nie da się rozwijać jego potencjału. I tak też uważano przez następne dziesięciolecia. Na szczęście, kiedy w 1944 genialny amerykański samouk José Silva zastanawiał się jak pomóc dzieciom, by lepiej uczyły się w szkole, o tym paradygmacie nie wiedział. Po 22 latach wypracował swoją metodę zwaną Metodą Silvy, czym owe przekonanie obalił. Dzisiaj oficjalnie już słyszymy o niesamowitej neuroplastycznosci mózgu.

Metoda Silvy jest piękna i prosta, tak jak piękny i prosty jest nasz umysł. To my zasypaliśmy go przez wieki spamem i wirusami. Efekty jakie uzyskiwał Silva opracowując swoją metodę były dla ówczesnego świata nauki wielkim zaskoczeniem. Co ciekawe, fundamentem Metody Silvy są właśnie medytacja, wizualizacja i intuicja. Jednak początkowy zachwyt nad Metodą José Silvy po jakimś czasie dziwnie przycichł…

Rozmawiam z jednym z najbardziej rozchwytywanych obecnie coachów i szkoleniowców w Polsce, wymieniamy się informacjami i doświadczeniem. Po jakimś czasie on stwierdza, że zasadniczo robimy to samo. Mnie to nie dziwi. Jak poczytasz np. Briana Tracy’ego, jak poznasz NLP, jak dowiesz się więcej o psychoneuroimmunologii w leczeniu nowotworów, czy o ostatnich odkryciach renomowanych uniwersytetów itp. – wszędzie jest Metoda Silvy, ale nikt o Metodzie Silvy z nazwy nie wspomni, jakby jej nie było, jakby wcześniej nie było zasług José Silvy, jakby w ogóle nie istniał… Każdy zasługi przypisuje sobie, a wystarczy spojrzeć na daty.

José Silva opracował zestaw aplikacji do usuwania spamu oraz wirusów z głowy, do świadomego kierowania drzemiącymi w nas, ukrytymi zdolnościami. Jego Metoda ma się dobrze, czeka na kolejne odkrycia. Młode pokolenie właśnie to robi, właśnie to się dzieje – medytacja, wizualizacja i intuicja osadzane są na należnym im piedestale, dzieją się rzeczy niesamowite, dzieją się cuda, stale o nich po kolejnych kursach słyszę. To satysfakcja, radość i wspaniałe uczucie móc przekazywać dzieło José Silvy dalej i widzieć, jak absolwenci pełnymi garściami potrafią z tego korzystać! Jak potem efektywniej zarządzają własnym umysłem, jak podnoszą poziom swojego życia łącząc jego wymiary fizyczny, umysłowy i duchowy.

aby lepiej Metodę Silvy zrozumieć, zobacz jak działa w rękach praktyków >>

  • pierwszy kurs Metody Silvy odbył się w 1966 roku w Teksasie
  • kursy prowadzone są w ponad 100 krajach i w ponad 30 językach

1 Komentarz

  1. Rozalia

    Przy medytacji pomogła mi wiedza eksperta z mindfulness rob nairn, który jest rewelacyjnym praktykiem. Jego wiedza i doświadczenie zmieniły moje postrzeganie świata.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *