Takie sprawy czyli o co właściwie chodzi z tą Silvą?

„Chciałam zaprosić znajomych na warsztaty Silvy, ale oni nie bardzo interesują się takimi sprawami”… – cytuję słowa, od czasu do czasu wypowiadane przez absolwentów. Często nawet obniżonym tonem.

„TAKIE SPRAWY”…

Co to są „takie sprawy”, czy też „takie rzeczy”, które nie interesują naszych znajomych? –
Oto wyniki badań naukowych – „efekt praktykowania Metody Silvy”, a więc są to:

  • wzrost optymizmu życiowego,
  • redukcja poziomu stresu,
  • wzrost pewności siebie,
  • wzrost tendencji do współpracy z innymi,
  • poprawa w zakresie pogody ducha, radości życia i wyrażania entuzjazmu,
  • poprawa funkcjonowania pamięci,
  • umiejętność relaksacji,
  • wzrost zdolności twórczych,
  • większa spontaniczność i śmiałość socjalna,
  • poprawa zdrowia i snu…
  • więcej znajdziesz tutaj  >>>

Proszę mi zatem wskazać, z powyższych, „takie sprawy”:

  1. którymi nie powinniśmy interesować się,
  2. których nie potrzebujemy,
  3. o których nie wskazane jest dowiadywać się od swoich znajomych.

Czyż więc „takie sprawy” nie dotyczą nas wszystkich? Nie są ważne? – Otóż to, są to najważniejsze nasze sprawy! Powinniśmy o nich myśleć, rozmawiać, dyskutować, dzielić się uwagami, doświadczeniem. Informacje o tak cennej i praktycznej metodzie, jaką jest Metoda Silvy, powinny być przekazywane z ust do ust, tak jak przekazujemy sobie informacje o nowych, przydatnych aplikacjach w smartfonie, godnym polecenia lekarzu, dobrym przedszkolu czy wyprzedaży w sklepie. A przecież, jak powiedział filozof, najważniejsze rzeczy w życiu nie są rzeczami!

Zapoznaj się z opiniami osób, które skończyły kurs i stosują techniki Metody Silvy w codziennym życiu  >>>  – Dowiedz się jak można wprowadzać ważkie zmiany w życiu, że można i że się da, i że Metoda Silvy może być kapitalnym narzędziem w twoich rękach. Że umysł możesz ćwiczyć równie skutecznie jak ciało.

Skąd więc to dziwaczne podejście…?

Nie wiem. Czasem nie chce mi się wierzyć, kiedy słucham co ludzie potrafią wygadywać, czy wypisywać w Internecie na temat Metody Silvy – zdawałoby się, że żyjemy w bardzo głębokim średniowieczu… Dostaję (co zrozumiałe) co jakiś czas, absurdalne pytania od przestraszonych osób. Kto wie, może komuś zależy na tym, by nie promować samodzielnego myślenia?… To, że nie interesujemy się najistotniejszymi dla nas sprawami dowodzi tylko, że coś z nami nie tak, że nie mamy świadomości naszych prawdziwych potrzeb. Naszym „chceniem” kierują interesy innych.

Zweryfikujmy sami.

Nie dajmy sobą zwodzić i manipulować. Nie rozsiewajmy nonsensów, głupot i nieprawdy. Rozsyłajmy cenne i sprawdzone informacje. Jeśli chcesz rzeczywiście mieć pogląd na sprawę, najlepiej jest zweryfikować wszystko samemu. Mieć swoje zdanie, na podstawie analizy faktów. Zobaczyć na własne oczy co „wyprawiamy” na kursach Silvy, czym naprawdę zajmujemy się, o co z tą Silvą właściwie chodzi? – Zapraszam odważnych. – U mnie na warsztatach możesz być tylko obserwatorem, lub w razie niezadowolenia otrzymasz zwrot pieniędzy.

Umysł jest zbyt ważnym narzędziem, by go bagatelizować.

Jeśli to deprecjonujesz, to tak naprawdę deprecjonujesz siebie. Pomniejszasz swoją wartość w swoich oczach. Pozwalasz się zamknąć w czyjejś skorupce, dajesz sobie narzucać cudze dogmaty i żyć cudzymi przekonaniami. Metoda Silvy została naukowo potwierdzona, jako łatwy do opanowania sposób poprawy jakości życia, poprzez lepsze, bardziej efektywne wykorzystanie możliwości spoczywających w gestii ludzkiego umysłu. Możesz na „takie sprawy” mieć bardziej świadomy i bardziej kontrolowany wpływ, a możesz tego nigdy nie odkryć…

                Na koniec zacytuję T. Harv Ekera:

lektura uzupełniająca: Changing your mind

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *