Czarna Wołga

czarnaWolgaPamiętasz czarną wołgę, która porywała dzieci i wysysała im krew? Wiele osób, nazwijmy to, w wieku dojrzałym, potwierdzi, że faktycznie, gdzieś na przełomie lat 60-70 było o niej głośno. Rodzice bali się wypuszczać swoje pociechy do szkoły same, bez opieki, a dzieci z trwogą rozglądały się za czarnym autem, czy czasem się do nich nie zbliża…

Równie absurdalnie straszy się obecnie rozwijaniem swoich zdolności intelektualnych, czy relaksacją. Między innymi straszakiem została Metoda Silvy. Zastraszanie świetnie sprawdza się, patrz: “czarna wołga”. Jeśli chcesz psa uderzyć, kij zawsze się znajdzie. Przestałem już prowadzić niekończące się polemiki.

Kilka dni temu otrzymałem innego mejla. Pisze człowiek w rozpaczy: “Zmarł mój dziadek, nagle i niespodziewanie. Podejrzewam, że otruł go sąsiad, który czyhał na dziadka pieniądze. Jeśli nie sprawi to Panu kłopotu, proszę bardzo metodami silvy sprawdzić sąsiada, nazywa się (…), czy to aby on na pewno. Będę bardzo wdzięczny”. Odpisałem, że zwrócił się pod niewłaściwy adres i podałem link do opisu Metody Silvy. Byłem pewien, że to wystarczy. Nie wystarczyło, musiałem jeszcze dowiedzieć się od niego paru niewybrednych epitetów i opinii na własny temat. Oberwało się mi, oberwało się Metodzie Silvy…

Zrozumiałem. Ludzie są zastraszeni, bo wierzą. Ktoś, kto w coś nie wierzy, nie boi się tego. Ale z kolei “jak trwoga, to do Boga”, więc tak źle i tak nie dobrze. Niedobra Silva, bo niedobra, a gdy okazuje się dobra, to też niedobrze.

– Nie przychodź do nas więcej – mówi znajomy do znajomego.
– Dlaczego???
– Byłeś wczoraj i kiedy wyszedłeś zauważyliśmy, że zniknęły pieniądze.
– Chyba mnie nie podejrzewasz?…
– Na początku cię podejrzewałem, ale pieniądze się znalazły.
– O co więc chodzi?!
– No wiesz… niesmak pozostał…

Ulegamy jakimś sugestiom. Przyjmujemy cudze myśli i projekcje za swoje. Powstają chore wyobrażenia, lęki, urojenia, a nawet obsesje. W reakcji na inność rodzi się agresja… Ile “czarnych wołg” jeździ ciągle w naszych głowach?… Jak długo jeszcze?

P.S.
Podtytuł tego wpisu powinien brzmieć: “wszyscy świetnie wiedzą, ale nikt nie widział”.

 

Tu znajdziesz opis Metody Silvy >>

mj

 

3 Komentarze

  1. Ala

    Oby czarne wołgi nie zostały na zawsze…

    Odpowiedz
  2. Marta

    A ja pamiętam, jak w liceum stanęłam głośno w obronie mojej klasy, gdy wychowawczyni niesłusznie miała do nas pretensje – usłyszałam od niej: “A ty, Marta, zawsze musisz mieć własne zdanie!”. Odpowiedziałam: “No i całe szczęście!”. Jeszcze przed maturą wychowawczyni poprosiła nas wszystkich, by mówić jej na “ty”. Doceniła nas, indywidualistki/-ów, a nie zestrachany konformizm (w dodatku mieliśmy najlepszą średnią w historii szkoły, my!, banda leni i imprezowiczów, które/-rzy mieli przechlapane u dyrektorki od pierwszej klasy – to dopiero geniusze! :)).
    Kto się boi samodzielnego myślenia? Ci, którzy chcieliby rządzić innymi.

    Pozdrawiam serdecznie, Marianie, i dziękuję za wspaniałe kursy!

    Odpowiedz
    1. Marian (Autor postu)

      Dzięki Marto!
      Pozdrawiam wspaniałą indywidualistkę 🙂

      Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *