Dwa koty

dontWorry

Były sobie dwa koty. Jeden stary, mądry kocur i drugi młodzieniaszek, żółtodziób. Pewnego dnia stary kocur budzi się na ciepłym zapiecku, otwiera oko i patrzy, co robi młody. A ten jak zaczarowany kręci się w kółko. Trwa to dość długo, aż w pewnym momencie wreszcie przerywa i ledwie żywy, sapie, dyszy i wybałusza zaszłe mgłą oczy.

– Co ty wyprawiasz? – pyta stary młodego. – W kółko kręcisz się i kręcisz w jednym miejscu. – Zwariowałeś…?
– Nie… ja… tylko… gonię… swój ogon…
– Ale po jakie licho?
– Bo… widzisz… na końcu mojego ogona… mieszka moje szczęście. Więc… ja… gonię je szybko… by moje szczęście wreszcie złapać!!!…
– A ty, młody wiedz, że moje szczęście też mieszka na końcu mojego ogona. Ale Ono zawsze za mną wszędzie łazi…

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *