Słodkie i śmierdzące lenistwo

Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce… – Znasz ten stan umysłu? Bo ja nie. – Żartowałem!… Od dłuższego już czasu zamierzałem coś napisać o lenistwie, ale mi się nie chciało. Nie chciało mi się z dwóch powodów: bo po pierwsze, to wysiłek, a po drugie, bo komu chciałoby się to czytać?

lenistwo

Na początek proste pytanie: skąd lenistwo się bierze?

Lenistwo jest odpowiedzią na dylemat – robić czy nie robić? I brzmi: po co coś robić skoro można nic nie robić!?…  Objaw ludzkiego geniuszu w pełnej krasie. Tak, dzięki lenistwu powstało wiele praktycznych wynalazków: pilot do telewizora, barszcz błyskawiczny itd.

Bardzo często ktoś czuje wywołane lenistwem skrępowanie (inaczej: wyrzuty sumienia) i stara się znaleźć logiczne uzasadnienie tegoż (inaczej: wymówkę). Tu potrafimy przechodzić sami siebie. Przykłady:

– wynajdujesz coś ważniejszego, na już (obcinanie paznokci), a to niech poczeka,

– usprawiedliwiasz się dlaczego nie możesz się tym zająć (pada, brak czasu, brak pieniędzy, nie dasz rady, zły moment…),

– przecież żyjesz bez tego (o, proszę! – i na dowód robisz przysiad),

– coś niespodziewanego ci wypada (znajomy zadzwonił – umówiłeś się na piwo),

– przez to coś stracisz (no właśnie kończą grać nowy film w kinach),

– przestajesz widzieć kłopot (to), czyli nie ma sprawy.

Pamiętaj: jesteś odpowiedzialny za wszystko, co w życiu zrobiłeś, ale także za wszystko, czego nie zrobiłeś…

A może być tak, że boisz się lenistwa jak ognia. Jesteś walczakiem, musisz działać. Stale jakieś problemy same wyrastają ci spod ziemi jak grzyby po deszczu. Prześladuje cię permanentny deficyt czasu. Nie wyobrażasz sobie siebie w bezruchu, jak siadasz w fotelu i kontemplujesz chwilę obecną

Pewien facet, nazwijmy go Panem Prezesem, kiedy usłyszał na kursie Silvy o relaksacji, krzyknął: 5 minut dziennie??? – Zapomnij, niemożliwe! – A 15 sekund masz? – spytałem. – Tak… – To zacznij od 15 sekund. Zatrzymaj się, zamknij oczy i zrób świadomie dwa-trzy głębokie, spokojne oddechy – raz w ciągu dnia, codziennie. Po miesiącu przedłuż do 30 sekund, potem do 1 min. itd., aż dojdziesz do 5 minut. Co się stało? Kiedy pierwszy raz Pan Prezes osiągnął 5 minut, to okazało się, że to, co potem miał robić przez godzinę, zrobił w ciągu 45 min., czyli 10 minut był do przodu. Szok…

To jest słodkie lenistwo… 🙂

Innym rodzajem lenistwa jest lenistwo umysłowe. To ucieczka od myślenia, od samodzielnego myślenia. To opieranie się na autorytetach, poradnikach, filozoficznych gotowcach. Tak, jakby wszyscy dookoła wiedzieli co masz robić ze swoim życiem, oprócz ciebie samego, ty akurat nie wiesz. Jak powiedział Zeland: “Dopóki umysł zwrócony jest ku mądrym tego świata, będziesz gubić się i znajdować na pozycji wiecznego studenta. Zwróć swój umysł ku swojej duszy, a otrzymasz odpowiedzi na wszystkie swe pytania”.

A ty? Jesteś zbyt leniwy, by zajrzeć w głąb siebie? Określenia typu “samorozwój”, “samokontrola”, czy “medytacja”, powodują u ciebie natychmiastową alergię i duszności? Zamknięta i stojąca woda tęchnieje.

To jest lenistwo śmierdzące.

.

.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *