Niezadowolenie

Popatrz na małe dziecko, kiedy jest niezadowolone z czegoś, to płacze. Podkówka i beczy. Gdybyśmy taką reakcję zachowali, to na ulicach, w sklepach, biurach, autobusach, restauracjach, urzędach, naszych mieszkaniach, wszędzie, słyszelibyśmy jeden wielki płacz, całe ryczące, wyjące miasta, państwa i kontynenty. Ale na szczęście dla naszych uszu, nauczyliśmy się ten odruch tłumić. Szlochanie z powodu niezadowolenia zamieniamy w dorosłym życiu na narzekanie, użalanie się nad sobą, biadolenie, rozpamiętywanie przeszłości i czarnowidztwo. Obce cywilizacje dolatując do Ziemi, powinny napotykać znaki ostrzegające typu: “Uwaga, wiecznie niezadowolona Planeta”, “Uwaga, Ziemianie mają permanentnego doła”, “Uwaga, ludzkość, uwaga niema desperacja, albo demonstracyjny foch” itp.

Mamy trzy stany umysłu do wyboru: zadowolenie, niezadowolenie i obojętność. Z tego zadowolenie jest najmniej używane. Bo z czego tu być zadowolonym? Właśnie! Niewiele tego jest. Rozmawiam z Bogumiłą, wygląda jak jedno wielkie nieszczęście. W towarzystwie mało co się odzywa, pytam czy coś się stało – już od dwóch dni w pracy nie została doceniona. Wacław dowiedział się, że kumple poszli na piwo bez niego. Ona nie chciała się z Nim umówić na randkę. On nie domyśla się Jej potrzeby. Miało nie padać. Znowu kolejka do kasy…

Dostrzegamy błyskawiczne wszystko, co nie jest po naszej myśli. Nie dostrzegamy, tego wszystkiego co jest po naszej myśli i tego co powinno być przedmiotem naszej wdzięczności. Dopiero strata nam to uświadamia – czyli znowu powód do niezadowolenia… A…

Mam dłonie, którymi dotykam ukochaną osobę…
Mam oczy, które podziwiają zachód słońca…
Mam chleb i wino…
Kąpię się w morzu…
Słyszę śpiew ptaków…
Ktoś przytrzymał drzwi, kiedy wychodziłem z zakupami…

22

To wszystko są drobiazgi, które umykają, kiedy ich sobie nie uświadomimy. Trzeba wysilić się, by zobaczyć, dostrzec drobiazg. Ale to się opłaca, czeka nas nagroda – radość. Radość z rzeczy drobnych, to ogromny skarb. To prawdziwe szczęście odkryć, jak niewiele nam do szczęścia potrzeba. Mało tego, że to jest tuż obok, w zasięgu ręki, stale. Patrzymy i nie widzimy, słuchamy i nie słyszymy, trzymamy i nie czujemy. Zatrzymaj się, skoncentruj, zauważ i odblokuj radość.

Jak radzić sobie ze stanem globalnego niezadowolenia? Tak naprawdę jestem niezadowolony, ponieważ jestem niezadowolony. A więc, to mój wybór. To ja decyduję jak zareagować na dany bodziec. Wystarczy zatem dokonać innego wyboru. Jak to zrobić? Pomyśleć inaczej. Zapomnieć na chwilę to, co się wie, wsłuchać się w serce i pomyśleć jeszcze raz, ale inaczej. Spojrzeć inaczej, posłuchać inaczej, poczuć inaczej. Na początku może być to trudne, ale nie poddawaj się. Kiedy porzucisz na chwilę ograniczenie myślowe i rozum… to masz szansę. Wtedy stań obok i uruchom swoją twórczą wyobraźnię, ona nie ma granic. Bo przecież nie ma sytuacji bez wyjścia. Może być tylko chwilowy zanik wyobraźni 😉

3 Komentarze

  1. Justyna

    Cudowny tekst. Dziękuję Marianie. Był mi dzisiaj potrzebny. 🙂

    Odpowiedz
    1. Marian (Autor postu)

      🙂

      Odpowiedz
  2. Dana

    … jak w końcu ktoś przepuści z podporządkowanej, z której nie ma szans wyjechać w godzinach szczytu – drobiazg taki w pędzie globalnym

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Marian Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *