Optymiści mają lepiej

Optymiści mają lepiej?… Na pewno?… – “Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym, nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne” – powiedział kiedyś Winston Churchill. A badania naukowe potwierdzają słuszność jego twierdzenia:

optymiści są zdrowsi i dłużej żyją niż pesymiści!

Optymizm, wg Słownika języka polskiego, to: “skłonność do dostrzegania we wszystkim dodatnich stron i wiara w pomyślny rozwój wydarzeń”.

Zatem, możemy stwierdzić, że “życiowy optymizm” jest specyficznym podejściem do życia, mieszczącym się w kategoriach tzw. “pozytywnego myślenia”, np.:

  • “choćby nie wiem co się działo – ja sobie poradzę”,
  • “nie poddam się”,
  • “na pewno coś wymyślę”,
  • “co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”,
  • “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”,
  • “jak Bóg ze mną, to kto przeciwko mnie”!?,
  • “jestem dobrej myśli (bo po co być złej?)”,
  • itp.

Przeciwności losu, porażki, trudności, błędy – wszystko to dla optymisty jest doświadczeniem dającym mądrość życiową. To zdarzenia, które uczą i szlifują charakter. Bo, jak wiedzieli już starożytni Rzymianie:

błądzić jest naturą ludzką, ale trwać w błędzie – głupotą.

Pesymistów niepowodzenia załamują, zniechęcają, przygnębiają. Niespełnienie oczekiwań jest powodem do narzekania, rozgoryczenia, do siedzenia dalej w problemie. A w tym samym czasie…

optymiści szukają rozwiązania.

.

Pesymiści (wg badań) częściej palą, mają nadciśnienie i są otyli, mają większy poziom hormonów stresu – i stąd też pewnie ich ponure usposobienie.

Optymiści są ludźmi z wyobraźnią i poczuciem swojej wartości. Optymiści tworzą świat przepełniony pogodą ducha.

To właśnie optymiści potrafią udowodnić jak silna potrafi być ludzka wola, jakich czynów może dokonać człowiek, który wierzy w pozytywny efekt swojego działania. Kiedy wszyscy dookoła pukają się po głowie, optymista dokonuje rzeczy niezwykłych, a w zwykłych potrafi dostrzec piękno.

Optymista i pesymista – dwa różne światy. Jeśli spojrzymy ile wokoło jest czarnowidztwa i ponuractwa, stwierdzimy, że optymiści są w zdecydowanej mniejszości, że optymistów jak na lekarstwo. A pesymiści nie przyjmują do wiadomości, że bycie pesymistą nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne, że korzystniej jednak być optymistą. Jest na szczęście światełko w tunelu…

Neuroplasyczność mózgu jest niewiarygodna, pozwala na zmianę sposobu myślenia: “optymizmu można się nauczyć” – uważa profesor Martin Seligman, prezes Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, światowy autorytet i twórca tzw. pozytywnej psychologii. Zawsze możesz podjąć decyzję i kroki, by zmienić swoje nawyki myślowe, przekonania, swoje samopoczucie.

Twoje myśli są budulcem twojego świata. To ty stwarzasz swój pesymizm… lub optymizm. Wybierasz. Nieustannie. Zatem, pamiętaj: optymiści mają lepiej!

uzupełnienie: Pozytywna filozofia Seligmana

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *