Szacunek, czyli nie pisz “witam” na początku mejla

szacunek_blog

Zaczynasz mejle od “witam”? Oj, oj… A czy wiesz, że:

“Zwrot do adresata w formie „witam” wyraża wyższość nadawcy wobec odbiorcy, co nie zawsze odpowiada rzeczywistej relacji łączącej partnerów korespondencji. Stosownie użyta forma „witam” dotyczy tylko takich sytuacji, jak powitanie gości przez gospodarzy czy powitanie odbiorców radiowych i telewizyjnych wypowiadane przez prowadzących audycje”? (Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski)

A już karygodnym jest tak czynić w stosunku do osoby nieznanej, starszej od nas, czy wyższej stanowiskiem. I dzieje się tak nagminnie. Osoby, które znają poprawną polszczyznę po prostu krew zalewa, nie mogą tego ścierpieć. Co za brak szacunku! Co za brak kultury i wychowania, to niestosowne, to jest naruszenie tradycyjnego savoir-vivre’u.

– Taka mniej więcej wynikła konkluzja z dyskusji w której niedawno wziąłem udział.

A nieznajomość norm językowych nie zwalnia cię od odpowiedzialności. Świadomy tej zasady odbiorca ma prawo czuć się poniżony, urażony itd. Amen. A młodzież się tym “niestety” nie przejmuje. I ja byłem obrońcą młodzieży. Młodzieży “witam” w mejlu na powitanie nie przeszkadza. Świat się zmienia, zmienia się zwyczaj, zmienia się język.

Zbiera się grono lingwistów-decydentów i uznaje coś za uzus językowy, i można go używać, i już jest poprawnie.

A wczoraj jeszcze nie było… I podobnie może stać się niedługo z “witam”…

Język jest umową. Umówiliśmy się tak, a teraz umawiamy się tak. I już. I tyle. Kto by kiedyś pomyślał, że będziemy mogli mówić o “większej połowie”? Przecież to nielogiczne… Otóż język może być nielogiczny, niematematyczny. Bo np. co to znaczy: “nic nie ma”? Powiedz to po angielsku, tam ” jest nic”, też ciekawe. Do czego zmierzam?

Język korespondencji, komunikacji, powinien być językiem szacunku.

Czyli profesor, który otrzymuje wiadomość od studenta zaczynającą się od “Witam Pana Profesora” powinien czuć się poniżony. Nie ważne czy student zdaje sobie z tego sprawę czy nie. To brak szacunku. Uwaga: profesor może tak zacząć mejla do studenta i to jest właściwie. Tutaj nie obowiązuje szacunek. Dlaczego? Dlatego, że student jest młodszy i jest niżej w hierarchii naukowej.

  • Dlaczego uczącemu się nie należy się szacunek ze strony uczącego go?
  • Dlaczego pracownikowi na należy się szacunek ze strony przełożonego?
  • Dlaczego osobie młodszej nie należy się szacunek ze strony osoby starszej?

Wszyscy tak samo czujemy, tak samo cierpimy, tak samo chcemy być szczęśliwi.

Wszyscy tak samo mamy prawo do współczucia, zrozumienia i szacunku.

Nie da się kogoś do szacunku zmusić, albo szacunek sobie kupić. Szacunkiem można kogoś obdarować. Zacząć trzeba od siebie. Od własnych myśli w stosunku do siebie.

Jakim językiem w myślach zwracasz się do siebie? Co myślisz o sobie? Obdarowujesz siebie szacunkiem?

Jeśli potrafisz być pełnym szacunku do własnej osoby, to będziesz potrafił z szacunkiem odnosić się do drugiego człowieka. Bez względu na wiek, stanowisko, wykształcenie, pieniądze na koncie, znajomości, płeć, czy kolor skóry.

Problem nie leży na początku pisanego listu w “witam” czy “dzień dobry”, problemem jest autentyczny brak szacunku dla siebie i innych ludzi.

 

8 Komentarzy

  1. Michał Kidziński

    Szacunek jest jak najbardziej istotną sprawą w komunikacji między ludźmi i tak jak napisałeś, szacunek należy się każdemu a nie tylko osobom “wyżej” w jakiejkolwiek hierarchii.

    Poza tym w moim odczuciu rzecz jasna, na pierwszym miejscu liczy się to, co czujemy w stosunku do osoby, do której piszemy maila, dzwonimy lub z którą rozmawiamy w “cztery oczy”.

    Jeśli jest to ktoś, kogo nie szanujemy a kto jednocześnie jest “wyżej” w umówionej hierarchii to żadne “Witam” nie ma znaczenia bo odbiorca zawsze wyczuje w niewytłumaczalny logicznie sposób.

    To oczywiście moja opinia, która wynika z moich własnych doświadczeń. Po prostu uważam, że to czego nie widać (nasze myśli i nastawienie) mówi głośniej niż to, co mówimy na głos.

    Odpowiedz
  2. Abaja

    Mam bardzo mieszane odczucia odnośnie tego artykułu. Może dlatego że mam tendencje do chodzenia własnymi ścieżkami… nierzadko pod prąd. Na pewno klasyczne “Dzień Dobry” jest pięknym życzeniem drugiej osobie aby jej/jego dzień był udany. Jednak przebywając z różnymi ludźmi, zauważam iż klasyczny oficjalny ton odbierany jest jako przejaw niezdrowego usztywnienia, czy też pozbawionego emocji przekazu. Sama dlatego chętniej w korespondencji używam wersji “witam serdecznie” … nawet w mailach do swoich wykładowców… ale może rzeczywiście powinnam to zmienić.

    Odpowiedz
  3. Małgorzata

    Witam,:) dziękuję bardzo za ten tekst i możliwość dowiedzenia się, że taki zwrot może kogoś poniżyć. Nie odbieram go w ten sposob.Zastanawialam się również nad ladunkiem energetycznym tego zwrotu i dalej nic nie znalazłam. Dla mnie zwrot jest neutralny, nie napuszony i jak najbardziej akceptowalny.Nie narusza on granic moich jak i drugiej osoby.Ostatnie zdanie Twojego wpisu ma determinujące znaczenie w tych dywagacjach, pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  4. Marta

    A ja sprawę z “witam” znam dobrze, z wykładów prof. Miodka. Z tym, że nie mówił on chyba o braku szacunku, tylko o tym, że rzeczywiście w korespondencji to nie pasuje – wita się gości w domu, w biurze, w studiu itd. Ja nie “witam”. Może faktycznie zboczenie zawodowe. Przepraszam, wrażliwość językowa. Ale mowa jest żywa i wciąż się rozwija, i bardzo dobrze. Co wcale nie znaczy, że łatwo jest słuchać niechlujstwa językowego na ulicy i w mediach. Język bardzo dużo mówi o człowieku, w tym o naszej podświadomości.

    Odpowiedz
  5. Małgorzata

    Witam nie jest słowem obraźliwym, no chyba, że ktoś po prostu nie rozumie znaczenia takiego słowa. A co do intelektualistów jest teraz taka dziwna sytuacja, że jeżeli nawet użyjesz formy z języka literaturowego, jak np. “krygować się” to patrzą na ciebie jak na dziwadło – no bo znowu coś wymyślasz. Tak więc niech się Pan nie martwi, bo nie ma czym. Jeżeli będę pisać do Pana po raz pierwszy to napisze Szanowny Panie, albo Panie Robercie, ale jeżeli polubię taką korespondencję, to zacznę od Witaj Robercie, lub Witaj.

    Odpowiedz
    1. Marian (Autor postu)

      Do mnie można śmiało pisać: “Witam Marianie”!, jeśli się nie znamy również 🙂

      Serdeczności.

      Odpowiedz
  6. Małgorzata

    a tak abstrahując – w korespondencji z przyjaciółmi lub bliskimi często zaczynamy od “Witaj kochany… tak dawno, nie pisałam, ale w końcu się odzywam…” i to nie jest forma obraźliwa… a witamy kogoś, pomimo, że nie widzimy go bezpośrednio

    Odpowiedz
  7. andulka

    Wszystko pięknie ale jak ma czuć się znajoma mi osoba,która zwrotu
    -witaj- użyła w odpowiedzi na maila otrzymanego od nieznanej osoby na portalu randkowym?Ów mail nie zawierał żadnego powitania ale suche “poznamy się”?Osoba odpisala ,używając tego nieszczęsnego”witaj”i otrzymała odpowiedz,ze tego zwrotu używa sie w domu lub burdelu(!!!).Zastanawiam się więc czy bardziej chamowate jest “witanie”kogoś w mailu czy tez rozpoczynanie korespondencji bez jakiegokolwiek powitania.Co znamienne,osoba proponujaca spotkanie,pouczajaca następnie w bezczelny sposób moją znajomą jest,jak się okazało ,wykładowcą akademickim.Być może nie mam racji ale wydaje mi się ,że w tym przypadku znajomość języka oraz podstawy dobrego wychowania w parze nie szły.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Abaja Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *