Szkoleniowiec w płetwach

Od pewnego czasu możemy zaobserwować ciekawy, nowy trend w szkoleniach. Facet w podkoszulce, gaciach, płetwach i masce do nurkowania tłumaczy sporemu audytorium jak osiągać cele życiowe. Przy tym głośno i groźnie pokrzykuje, a w co drugim zdaniu słychać “kurwa”, ewentualnie “do kurwy nędzy”. Patrzę na reakcję ludzi – są zasłuchani, wygląda jakby właśnie tak miało być, znaczy się – w porządku. W końcu zapłacili, mają to za swoje ciężko zarobione pieniądze: facet miota się na scenie, wścieka, krzyczy na nich i przeklina do nich, super. Zgaduję, że facet w płetwach jest autorytetem, zatem nie byle kto, lecz autorytet im ubliża.

facet-w-pletwach

To jest rozwój osobisty, intelektualny. Myśli same lecą dalej – jak jeszcze bardziej zaszokować, sponiewierać? Tylko patrzeć, a nasz szkoleniowiec obnaży się zupełnie, zacznie występować nago i rzucać w publikę prawdziwym błotem…

Facet w płetwach jest straszakiem, on ma cię zastraszyć! Jeśli nie będziesz go słuchać, to biada ci, to po tobie, marnie zginiesz. Facet w płetwach nawraca cię na właściwą drogę. Szkolenie to kazanie – cały czas czujesz nad sobą karzący palec Pana Boga, a tym palcem jest właśnie on – nasz, coraz bardziej poirytowany (wkurwiony?) facet w płetwach.

Bezsilność każdego szkoleniowca, nawet tego w płetwach, polega na tym, że nie ma on żadnej gwarancji, że zrobisz to, co ci sugeruje. A więc trzeba cię przestraszyć. Przecież wszędzie nas straszą: w reklamach, w pracy, na ambonach, w szkołach, w rodzinnych domach. Jesteśmy już świetnie zaprogramowani na strach i na strach rzeczywiście reagujemy. Wystarczy nas wystarczająco dobrze przestraszyć.

Mamy więc pełne zrozumienie dla strachu. Zatem, w głowie musi zamieszkać lęk, wtedy działamy. Hałas, krzyki, groźby i potok przekleństw faceta w płetwach, wszystko po to, by przebić się i trafić do ośrodka strachu, tam gdzie podejmujemy autentyczne decyzje. Widać, można i tak…

Mi bliższa sercu jest Metoda Silvy, gdzie uczymy się kontemplacji i równowagi emocjonalnej, przywoływania pozytywnych uczuć, rozluźnienia i relaksacji, spokoju i wewnętrznego wyciszenia. Dziwne…?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *